Zwyczaje

Brama weselna – tradycja i współczesność obrzędu

Brama weselna to archaiczna tradycja, której początki nikną w mrokach dziejów. Trudno dziś powiedzieć, kiedy na dobre rozpoczęło się organizowanie bramy weselnej – nawet etnologiczni i antropologiczni znawcy tematu nie są w stanie podać nie tylko daty, ale i przybliżonego czasu jej zaistnienia w obrzędowości weselnej.

brama weselna

Brama weselna należy jednak do kluczowych rytuałów przejścia, które warunkują udane wesele. Dlaczego? Symbolizuje ona starania pana młodego o rękę panny młodej – brama to pokonywanie przeszkód do wybranki.

W warstwie symbolicznej pojawia się tutaj droga do ołtarza z przeszkodami. W kulturze ludowej, rubasznej i dosłownej w swych wyrażeniach, bramę weselną kojarzono nawet z kulminacyjnym momentem uroczystości w postaci nocy poślubnej i defloracji panny młodej, czyli utraty przez nią dziewictwa. To pan młody powinien być pierwszym, który przekroczy tę bramę ciała wybranki.

Niezależnie jednak od przyjętego kontekstu obecność bramy weselnej w obrzędach weselnych pozostała do dziś, nawet jeśli nie pamiętamy już jak obsceniczne i rustykalne były jej pierwotne źródła.

Do czego tradycyjnie służyła brama weselna?

Brama weselna jest także symbolem wartości kobiety, o którą walczy jej wybranek, zanim pozostanie ona z nim na zawsze. W warstwie mitologicznej niemalże pan młody musi wykraść pannę młodą jej rodzinnej wspólnocie.

Zobacz teżKogo zaprosić na wesele?

Zanim orszak pana młodego dotarł do domu ukochanej, na jego drodze stawiano bramę (a w praktyce nawet do siedmiu bram), aby wykupił on wybrankę, ofiarowując jej sąsiadom, bliskim i krewnym specjalne dary. Ustawiano więc szlabany z kijów, pręcia wiklinowego, a czasem wręcz dyszle wozowe.

Pan młody musiał wysiąść z wozu i podarować pilnującym bram alkohol, ciasta, a czasem nawet kosztowności. Najczęściej jednak chodziło o podzielenie się ze wspólnotą sąsiedzką panny młodej bogatymi zapasami wódki, przygotowanej przez pana młodego specjalnie na okoliczność wesela.

W dwudziestym wieku rolę targującego się i proszącego o wpuszczenie do wybranki pana młodego zaczął odgrywać świadek weselny, jednak trudno dziś ustalić, kiedy konkretnie zmiana ta nastąpiła. Jak to zwykle bywa w tradycji ludowej, niepisanej i przekazywanej ustnie, fakty ustępują emocjom komentowania ich.

Od braci i sąsiadów do lokalnej śmietanki imprezowej, czyli kto organizował bramy weselne kiedyś i dziś?

W dawnych czasach bramę weselną tworzyli sąsiedzi, a czasem bracia lub kuzyni panny młodej. W zależności od regionu Polski nadawali oni bramom różnorodne kształty. Czasem były to bariery przestrzenne w postaci kijów, kos lub wozów odwróconych dyszlami, a czasem łuk z gałęzi, pod którym następnie przejeżdżał pan młody.

W drugiej połowie dwudziestego wieku tradycja ta uległa sekularyzacji i bramy zaczęli tworzyć różni ludzie, czasem wesoła śmietanka imprezowa z okolicy, która poszukiwała darmowego dostępu do alkoholu. Ścisłość obyczaju bramy weselnej uległa rozluźnieniu i z czasem stała się też okazją do demonstracji lokalnych konfliktów. Niemniej jednak obyczaj przekraczania bram weselnych przez młodych panów pozostał żywy.

Stara tradycja i jej nowe odsłony

W ostatnich latach do łask wracają bogate, rozbudowane obrzędy weselne, niekiedy aranżowane przez specjalistów w dziedzinie folkloru ślubnego. Obecne bramy weselne bywają więc zaskakujące, wykonane z materiałów fotograficznych nawiązujących do historii związku młodej pary i zdarza się, że pana młodego wita ogromny baner z nadrukiem pierwszego, wspólnego zdjęcia z narzeczoną.

To, co pozostało wierne starej tradycji, to fakt, iż pan młody koniecznie musi się wykupić dobrym alkoholem i być przygotowanym na specjalne zadania, które niekiedy wykonuje w jego imieniu świadek weselny. Bywają bramy weselne z zagadkami o pannie młodej, które rozwiązać musi jej przyszły mąż. Zdarza się także, iż przekłuć ma on tyle balonów, zawieszonych na bramie, ile lat trwała znajomość przed ślubem.

Możliwości takiej zabawy jest wiele, a jej granicami jest tylko wyobraźnia organizatorów wesela oraz budżet służący jego przygotowaniu. Bywa również, że brama weselna to cały spektakl ze scenariuszem i wykonaniem, dokumentowany przez profesjonalną ekipę filmowców.

Od rytualnej kłótni do błogosławieństwa w domu panny młodej

W niektórych, nieco bardziej tradycyjnych rodzinach na wschodzie i południu Polski, brama weselna ustawiana jest nie na trasie dojazdu, a bezpośrednio przed domem młodej. Wówczas tworzą ją siostry, kuzynki lub przyjaciółki narzeczonej, a wódkę lub inne alkohole odbierają bracia, kuzynki lub przyjaciele z dzieciństwa przyszłej małżonki.

Zobacz teżAtrakcje na wesele – najlepsze pomysły

Odbywa się wtedy rytuał targu o miłość, w trakcie którego narzeczony musi wykazać, jak bardzo kocha swoją wybrankę, jak doskonałą przyszłość jest w stanie jej podarować, a nawet jaka jest jego zasobność portfela. Oczywiście rodzice i rodzina panny młodej wyrażają niekiedy obawę, czy wybranek dziewczyny podoła utrzymaniu jej i zapewni dobre życie. Rodzina przepytuje go z umiejętności gospodarskich i dąży do tego, aby w pokorze obiecał im bycie najlepszym na świecie mężem i ojcem przyszłych dzieci.

Granice tej zabawy bywają płynne i poza śmiechem, czasem pojawiają się także realne konflikty, które jednakże w dniu zaślubin po wsze czasy ulec powinny zamknięciu i zapomnieniu. Brama weselna to bowiem ostatni moment podziałów w rodzinie, a po ślubie spójność stadła i wierność tradycji mają być już niepodważalne.

Świadkowie na ratunek

W sytuacjach szczególnie napiętych świadkowie proponują wszystkim uczestnikom spotkania pojednawczy kielich wspólnej wódki i – już na lekkim rauszu – przystępują do domowego błogosławieństwa młodych przez rodziców. Po tej części ceremonii rodzinnej wszyscy wyruszają do kościoła, a po oficjalnych zaślubinach, trwa huczne wesele.

Kiedyś, zwłaszcza na Podhalu, mówiło się nawet o tygodniu weselnym. Dziś modernizacja nieco ochłodziła gorące temperamenty. Wszak po przejściu przez weselną bramę następuje zwyczajne, wspólne życie, a czasem przez rok i dłużej spłaca się kredyt zaciągnięty specjalnie na okoliczność tradycyjnego ślubu. Może jednak warto mieć na swoim koncie odrobinę szaleństwa, aby jego wspomnienie pomagało związkowi przetrwać próbę codzienności. Ci, którzy pokonali bramę weselną, twierdzą, że było warto.

Jak zorganizować bramę weselną w mieście?

W większych miastach niemal zaprzestano organizowania bram weselnych. Dziś rzadko utrzymujemy bliskie relacje z sąsiadami, a najbliżsi mieszkają w zupełnie innych miejscowościach lub oddalonych od siebie dzielnicach. Panna młoda być może nie mieszka już z rodzicami, a wesele nie jest organizowane w jej rodzinnym mieście. Czy postawienie bram na drodze młodych na wesele jest w ogóle możliwe w takich okolicznościach?

Wszystko zależy od inwencji i zaangażowania przyjaciół, nic nie stoi bowiem na przeszkodzie, aby brama weselna została zorganizowana właśnie przez nich. Najbliżsi znajomi z pewnością chętnie zaangażują się w taki projekt – najczęściej bowiem taka niespodzianka, np. w drodze do kościoła na ceremonię zaślubin pary młodej zostanie bardzo pozytywnie odebrana i zapamiętana.

Nie trzeba wiele, wystarczy zorganizować coś, co da się schować w bagażniku samochodu i wyjąć szybko tuż przed wyjazdem na ślub. Oczywiście, może wymagać to sporej pracy i czasu, niemniej jednak z pewnością w momencie dotarcia do takiej bramy młodym będzie niezwykle miło. Wszystko zależy od tego, jakie pomysły i możliwości mają znajomi pary młodej.